Wywiad z Fabio z Lake Como Beach Hostel

Fabio jest współwłaścicielem pięknie położonego Lake Como Beach Hostel, tuż nad jeziorem Como we Włoszech!

Lake Como Beach Hostel_Italia
Lake Como Beach Hostel (Zdjęcie dzięki uprzejmości Fabio)

 

Fabio, pracujesz już od dłuższego czasu w turystyce i hotelarstwie, a teraz otworzyłeś swój własny hostel. Podziel się swoją historią z nami!

 

Czym jest dla Ciebie ‚hostel’?

Hostel dla mnie to sposób życia… to coś więcej niż miejsce, gdzie możesz spać, to coś więcej niż międzynarodowe środowisko czy biznes. To prostota, życie bez pośpiechu, docenianie prostych rzeczy, które dzieją się każdego dnia. Po kilku latach pracy jako doradca w firmie informatycznej, gdzie siedzisz po 6-7 godzin przed komputerem, zdałem sobie sprawę, że brakuje mi czasu na robienie prostych rzeczy, uśmiechanie się do ludzi, przytulanie i witanie nowych ludzi w moim życiu…dla mnie właśnie tym jest hostel!

Jak to się zaczęło? Jaka jest historia za Lake Como Beach Hostel?

Moje pierwsze doświadczenie z pracą w hostelu miało miejsce w 2009 roku, kiedy to założyłem hostel z osobą, która obecnie jest współwłaścicielem LCBH. Po tym kilka lat studiowałem turystykę, marketing, podróżowałem i po jakimś czasie zdałem sobie sprawę, że to czego chcę od życia to mieć mój własny hostel…

Tak więc rozpocząłem jeżdżenie po hostelach i obserwowałem je pod kątem biznesowym. Musiałem zrozumieć możliwości i słabe strony tego biznesu, obserwować trendy i liczby..i wtedy nadszedł czas na otwarcie mojego hostelu.

Pewnego dnia otrzymałem telefon od mojego obecnego partnera, który powiedział mi o tej okazji…’czy chcesz ten hostel?’ Odpowiedziałem, że ‚tak, już czas’…i teraz zamykam mój pierwszy sezon.

Lake Como Beach Hostel room
Pokoje z widokiem na jezioro Como! (Zdjęcie dzięki uprzejmości Fabio)

Co zmotywowało Cię do pracy akurat w tej części hotelarstwa jakim są hostele?

Przede wszystkim to, że chciałem mieć mój własny biznes. Potem pomysł, aby witać tysiące turystów w miejscu w którym się urodziłem i które dla mnie jest najpiękniejszym miejscem na świecie.

Szczerze powiedziawszy to nie wiem, czy chciałbym otworzyć hostel gdziekolwiek indziej. Wybrałem by otworzyć ten hostel…mój hostel…ponieważ jest idealnie położony, tuż przy plaży. Ponieważ tu przyjeżdżałem na kamping, gdy byłem dzieckiem. I ponieważ bardzo kocham moje jezioro – Jezioro Como.

Co sprawia, że Twój hostel jest wyjątkowy?

Nie jest łatwo stworzyć wyjątkowość…jest to jedna z najtrudniejszych rzeczy w każdym biznesie. W moim przypadku, na tą chwilę wydaję mi się, że jest to lokalizacja hostelu. Nie znam zbyt wielu hosteli w Europie, które miały tak piękną lokalizację jak LCBH: tuż przy jeziorze i przy plaży. Jednak to nie tylko ta wyjątkowość jest ważna…pracuję również nad innymi aspektami hostelu. Personel jest jednym z ważniejszych części tego miejsca. Właściwie to nie mam zamiaru pracować zbyt wiele z wolontariuszami (przykro mi), których nie obchodzi zbyt wiele to miejsce bo zależy im na darmowym spaniu i pobycie w tym miejscu przez parę miesięcy. Chcę stworzyć lokalną ekipę, która zna to miejsce i kocha tą okolicę.

Czy jest coś w Twojej pracy co sprawia Ci tyle przyjemności, że tracisz poczucie czasu?

Jedna rzecz, którą kocham najbardziej to troszczenie się o moich gości. Ale pod koniec dnia, pół godziny tylko dla mnie na tarasie z piwem i widokiem na jezioro to moment kiedy ładuje baterie 🙂

Lake Como Beach Hostel
Jedno z wydarzeń zorganizowanych latem w hostelu (Zdjęcie dzięki uprzejmości Fabio)

Jak motywujesz swoją ekipę i upewniasz się, że goście mają najlepsze doświadczenie z możliwych?

Nie jest prostym sprawienie, by widzieć codziennie wszystkich zmotywowanych do pracy. Oczywiście są pewne zasady, które muszą przestrzegać, ale najważniejszym jest by zawsze być uśmiechniętym, obecnym i otwartym na wszelkie zachcianki gości jeśli to tylko możliwe.

Czy masz ulubioną historię z hostelu, którą mógłbyś się podzielić?

Jest sporo takich historii, choć moje hostelowe życie jest wciąż młode. Zaczynając od amerykanina, który przez przypadek włączył alarm pożarowy i udało mu się go wyłączyć przy użyciu gumy do żucia o 3 nad ranem. Skończywszy na chłopaku z Austrii, który zgubił klucz od pokoju i udało mu się siłą otworzyć drzwi do części wspólnej i baru późno w nocy i tam spał na ziemi. Nad ranem, kiedy go obudziłem na śniadanie, zdałem sobie sprawę, że wypił wszystkie piwa Moretti z lodówki…

Lake Como Beach Hostel

Dzięki Fabio za rozmowę!


Jeżeli wybierasz się do Włoch, nad jezioro Como wybierz Lake Como Beach Hostel na swój nocleg i pamiętaj, żeby rezerwować bezpośrednio z hostelem.

Dodaj komentarz

*

Inline
Inline