Era ekskluzywnych hosteli

Reading Time: 4 minutes

Hostele się zmieniły. Nawet Bardzo.

Zapomnij o tych szaro-burych pokojach wypełnionymi łóżkami piętrowymi po brzegi. Teraz, coraz częściej na mojej drodze natrafiam na odjechane, stylowe i oryginalne miejsca, które są przykładem, że ludzka wyobraźnia nie ma granic.

Te zmiany, pędzące niczym konie w galopie, sprawiły, że nie jeden wyjadacz w podróżowaniu budżetowym, złapał się za głowę. Widząc, jak barwna jest teraz oferta hosteli na świecie.

I właśnie dlatego, ostatnio zadaję sobie pytanie: czym zaskoczą nas hostele w przyszłości?

Dzikość ludzkiej wyobraźni

Jedno jest pewne- hostele są świadectwem niewyobrażalnej wyobraźni. I nie mówię tu tylko o wystroju wnętrz czy architekturze.

Co tylko zechcesz, możesz znaleźć w hostelu…i tego, czego nie, również. Współczesne hostele zaskakują.

Rzeźba osła, rzeczywistych rozmiarów, w której żołądku możesz umyć ręce po pobycie w toalecie, a następnie wysuszyć je w jego…zadku. Możliwe? Możliwe!

osioł, w którym myje się dłonie w hostelu Casa Gracia w Barcelonie
Słynny osioł hostelu Casa Gracia w Barcelonie

Jesteś na wakacjach i chcesz uwiecznić te niesamowite chwile, robiąc sobie tatuaż? Śpij w hostelu ze studiem tatuażu!

A może tak mała zmiana i obcięcie włosów? Salon fryzjerski w hostelu również się znajdzie. Jesteś fanem Street artu? W takim razie wakacje w hostelu pełnym murali będą dla Ciebie strzałem w dziesiątkę.

A może, by tak spać w jaskini? To też jest możliwe. Cokolwiek sobie wymyślisz, zakładam się, że możesz to znaleźć w hostelu.

salon fryzjerski w hostelu Yellow w Rzymie
The Yellow Hostel, Rzym (źródło: Hostelworld)

Hotelarski standard z charakterem hostelu

Dla bywaczy hoteli i tych, którzy cenią prywatność, nowe rodzaje „hybrydowych” hosteli to nie lada gratka. No bo kto odmówi lepszej cenie i atmosferze?

A jeżeli, nieznana Ci nazwa „hybrydowych hosteli”, to już pędzę z wyjaśnieniem (na piśmie, rzecz jasna). Najprościej rzecz ująć to hostel, który oferuje również pokoje prywatne. Nie ujmując przy tym, na typowej dla hostelu idei „wchodzisz jako nieznajomy, wychodzisz jako przyjaciel”. No dobra, może nie zawsze z tą atmosferą jest tak, że po pobycie będziesz mieć nowych przyjaciół, ale to już historia na inny post.

pokój prywatny w hostelu Rodamon w Marrakeszu
Rodamón Riad Marrakech

Tak więc, mamy tu standard, czyli czysto i codziennie jest sprzątane. Poza tym: świeże ręczniki, ścielenie łóżek, serwis w pokojach.

To i o wiele więcej jest dostępne także w hostelach.

Dotyczy to zarówno pokoi prywatnych, jak i pokoi wieloosobowych, których wystrój i projekt niejednokrotnie potrafi zaskoczyć…pozytywnie oczywiście. Chociaż jeśli przykładasz się uważnie do czytania informacji o hostelu, opinii i oglądaniu zdjęć, zaskoczenie nie będzie już tak wielkie.

Oczywiście koszt tego typu hosteli będzie większy. Choć cena wciąż może być niższa w porównaniu do hotelu. Rożnica jest również w atmosferze-nadal zachodzi więcej interakcji między podróżnikami, a personel jest bardziej bezpośredni w stosunku do gości.

pokój wieloosobowy w hostelu Rodamon w Marrakeszu
Rodamón Riad Marrakech

Dodatki „Cool”

Pewnie nie spodziewasz się, że w hostelu może być basen? A jednak i w tym aspekcie hostele Cię nie zawiodą. Niektóre mają basen na tarasie ze spektakularnymi widokami.

Bar to w wielu miejscach już standard. Nie wspominając, że często bar znajduje się na tarasie. Teraz wyobraź sobie, jak popijasz niedrogie mojito, leżąc na wygodnym leżaku i podziwiając zachód słońca nad rzeką Tag w Lizbonie bądź w Paryżu czy Marrakeszu.

goście korzystający z tarasu w hostelu Sunset Destination w Lizbonie
Sunset Destination Hostel, Lizbona (źródło: Hostelworld)

Nie zapominaj, że to wciąż jest hostel!

Tak samo, jak nie ma hoteli idealnych tak i dotyczy to hosteli. Nieważne jak bardzo wyrafinowane czy stylowe by były.

Jednym z problemów tego typu hosteli, jest to, że przyciągają podróżników różnej kategorii. Zarówno backpackerów, jak i tych, którzy zwykle korzystają z hoteli lub którzy do tej pory nie wiedzieli, że istnieje coś takiego jak hostel (w końcu to „s” to pewnie literówka).

Ważnym jest, by pamiętać, że chociaż standard samego obiektu jest wyższy, to wciąż jest to hostel. Tu kładzie się nacisk, by goście mieli okazje do wchodzenia ze sobą we wzajemne interakcje, dobrze się bawili i poznawali nowe miejsce oczami lokalsów.  

zachód słońca widoczny z tarasu w hostelu Rodamon w Marrakechu
Rodamón Riad Marrakech

Jaka jest przyszłość hosteli?

Pomimo coraz większej liczby butikowych hosteli, czy tzw. poshteli (aka hybrydowe hostele), wciąż istnieją te proste hostele, gdzie najważniejszy jest podróżnik, tworzenie poczucia przynależności i łamanie barier kulturowych.

Turystyka jest jednym z najszybciej rozwijających się przemysłów. I wraz z jej rozwojem, również i typ podróżnika ulega zmianie. Sposób, w jaki podróżujemy i nasze oczekiwania nieustannie (i nieuchronnie- w końcu latka lecą, no nie?) się zmieniają.

Czy nadal jest miejsce dla każdego rodzaju hostelu? Czy te wielkie sieci hosteli będą zbyt wielką konkurencją dla tych niewielkich, backpackerskich?

CZYTAJ DALEJ: SAVOIR VIVRE W HOSTELU

Moim zdaniem, było i nadal będzie miejsce. Ponieważ każdy z nas ma inne potrzeby i gdy jedni szukają więcej wygody, ale w budżetowej cenie, inni będą chcieli miejsca, które da im możliwość poznania bliżej innych podróżników.

Żyjemy w czasach możliwości i wielu wyborów. Piękno tej branży tkwi w nieograniczonych możliwościach. Każdy może odnaleźć coś dla siebie.

Jakie jest twoje zdanie? Jak widzisz przyszłość hosteli? Śmiało, daj znać w komentarzach!

Dodaj komentarz

*